Pasztet z cielęciny

Jeden ze smaków mojego dzieciństwa, pasztet z cielęciny. Robi go od lat mój tato właśnie na Wielkanoc i zawsze ma taki sam smak. Przepis pochodzi z książki :”Pasztety, paszteciki…” z 1966 r.
Pasztet z cielęciny

1 kg cielęciny z kością
40 dkg wątróbki cielęcej lub wieprzowej
20 dkg podgardla
20 dkg słoniny
8 dkg bułki czerstwej
1 dkg grzybów suszonych
20 dkg włoszczyzny (seler, pietruszka, cebula)
4 jajka
2 liście laurowe, pieprz, ziele angielskie, gałka muszkatołowa, imbir, sól
2 dkg tłuszczu do wysmarowania formy
Ze słoniny odkroić kilkanaście cienkich plasterków do wyłożenia formy. Opłukane mięso i podgardle, resztę słoniny, oczyszczone jarzyny, grzyby i liście laurowe zalać wodą i gotować powoli do miękkości. Pod koniec gotowania osolić Wątróbkę opłukać, pokroić w plastry i dusić przez 10 minut w niewielkiej ilości wywaru z mięsa. Ostudzone u obrane z kości mięso, namoczoną w wywarze bułkę, wątróbkę i słoninę przepuścić 2 razy przez maszynkę z sitkiem do pasztetów. Do masy dodać całe jajka, zmielony pieprz, utartą gałkę muszkatołową, imbir i dobrze wyrobić (gdyby była zbyt gęsta dodać trochę wywaru). Formę wysmarować dokładnie tłuszczem, ułożyć w niej ozdobnie plasterki słoniny i wypełnić masą do ¾ wysokości. Piec 1 godzinę w 18 stopniach. Ostudzony, ale jeszcze letni, pasztet wyjąc z formy i pozostawić do zupełnego ostudzenia.

 

Pasztet z cielęciny

Pasztet z cielęciny

 


Dodaj komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Wszelkie prawa autorskie zastrzezone © to co lubie gotuje i polecam