Tak wiem, wiem, że teraz jest pora na pieczenie świątecznych wypieków, ale powoli musimy zrobić miejsce w zamrażalniku na kolejną porcję pachnących truskawek. Do sezonu truskawkowego zostały nam tylko dwa miesiące, więc do dzieła.

Torcik truskawkowy

Składniki:

0,5 kg truskawek mrożonych
250 serka mascarpone
sok z 1 pomarańczy
2 łyżki cukru pudru
3 łyżki żelatyny
1 galaretka truskawkowa
Biszkopt upieczony w formie 24 cm kroimy na pół. Każdą część nasączamy sokiem z pomarańczy, tylko tyle żeby był lekko wilgotny. Jeśli nie mamy pomarańczy można pominąć tę czynność. Żelatynę zalewamy 2 łyżkami zimnej wody. Truskawki lekko rozmrażamy i traktujemy je blenderem, dodajemy cukier puder (ilość cukru może być różna w zależności od tego jak mocno słodkie mamy truskawki) miksujemy, dodajemy serek mascarpone. Wcześniej namoczoną żelatynę zalewamy 1/3 szklanki gorącej wody i mieszamy do czasu aż żelatyna się rozpuści, lekko przestudzoną wlewamy powoli do masy truskawkowej miksujemy. Przekładamy biszkopt i wstawiamy do lodówki, jak stężeje na wierzch wylewamy rozpuszczoną galaretkę truskawkową, ponownie wkładamy do lodówki i zostawiamy na kilka godzin.