Nie jestem ekspertem jeśli chodzi o pieczenie chleba, ale ten chleb wychodzi zawsze i jest przepyszny w smaku. Nawet po 3 dniach jest smaczny, ja właściwie nie kupuję już w ogóle pieczywa od kiedy zaczęłam go piec.

to_co_lubie_gotuje_i_polecam_chleb_na_drożdżach

to_co_lubie_gotuje_i_polecam_chleb_na_drożdżach

Składniki :
160 g mąki żytniej razowej
340 g mąki pszennej łyżeczka soli łyżeczka cukru
5-6 śliwek suszonych pokrojonych
2 łyżki orzechów laskowych w całości
2 łyżki siemienia lnianego
2 łyżki pestek słonecznika
2 łyżki pestek dyni
łyżka majeranku

3 łyżki otrąb pszennych 50 g drożdży świeżych lub 2 torebki suszonych 500 ml ciepłej wody
Suche składniki mieszamy w misce
Cukier, łyżeczkę mąki i drożdże zalewamy 50 ml ciepłej wody i mieszamy do czasu aż drożdże się rozpuszczą. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Następnie rozczyn wlewamy do suchych składników dodając stopniowo pozostałą wodę. Nie dodajemy jej całej od razu. Dokładnie mieszamy drewnianą łyżką aż składniki dobrze się połączą. W miarę potrzeby dolewamy pozostałą wodę, ciasto nie może być zbyt gęste nie może też być za rzadkie.

Ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i obsypanej otrębami formy (keksówka o wymiarach 35 x 12 x 8 cm), wyrównujemy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 50 stopni. Zostawiamy do wyrośnięcia na około godzinę, (trzeba obserwować gdyż ten czas nigdy nie jest taki sam) do czasu aż będzie wystawać nad formą. Po tym czasie włączamy piekarnik na 190 stopni i pieczemy godzinę.
Po godzinie wyjmujemy z formy i przykrywamy ściereczką aż wystygnie.